Swoim wyglądem, brzmieniem głosu i zachowaniem David Cronenberg w ogóle nie kojarzy się z reżyserem horrorów. To opanowany, niemalże flegmatyczny starszy pan o miłym uśmiechu i łagodnym głosie. Przez wzgląd na to ostatnie zdarzyło mu się występować w roli narratora/spikera, ale to materiał na osobny tekst. Swoim wyglądem księgowego w ogóle nie przypomina reżysera produkcji tak makabrycznych jak Mucha, ani tak narkotycznych jak Nagi lunch. Inni filmowcy wykorzystują ten kontrast i tak Cronenberg dostaje role naukowców, lekarzy i księży.

Pierwsze cameo u innego reżysera to malutki epizod w Ucieczce w noc z Jeffem Goldblumem, gdzie Cronenberg pojawia się w jednej scenie jako kierownik grupy w zakładzie pracy. Od lat 80. pojawia się nie tylko w swoich filmach, lecz także u innych reżyserów. Z kilkudziesięciu występów wybrałem te najciekawsze i zarazem najbardziej rozbudowane.

Agentka o stu twarzach AKA Alias – Dr. Brezzel

Jennifer Garner w roli podwójnej agentki Sidney Bristow w połowie trzeciego sezonu ląduje w gabinecie doktora Brezzela. W tej roli David Cronenberg pojawił się na dwa odcinki. Krótki występ, za to jeden z najciekawszych w jego aktorskiej karierze. Z jednej strony gra dość typowego naukowca-dziwaka, lekko zblazowanego i oderwanego od rzeczywistości. W dodatku ma słabość do rudej studentki, z którą ewidentnie łączy go coś więcej niż wykłady. Z drugiej strony w postaci Brezzela skumulowały się tematy z niejednego filmu Cronenberga.

Sidney Bristow pojawia się w hangarze doktora z prośbą, by pomógł jej odzyskać pamięć. Brezzel na początek częstuje ją fakonem – bekonem z przetworzonej soi (ang. fake + bacon) i wspomina, że żyjemy w wieku symulacji. Opowiadając o szczegółach procesu, mówi bohaterce, jak zaczęły się jego badania. Okazuje się, że był neurologiem z zawodu i filozofem z pasji. Nie stronił też od narkotyków. Po wypadku samochodowym doznał urazu głowy, przez co miesiącami leżał w szpitalu unieruchomiony. W tym czasie zaczął obmyślać zależności między snami a wspomnieniami. Kiedy wyzdrowiał, zaczął pracę nad procedurą odzyskiwania wspomnień. Łącząc koktajl narkotykowy z hipnozą, sugestią oraz monitorując pracę serca i mózgu, Brezzel potrafi wprowadzić Sidney w stan, w którym będzie mogła swobodnie poruszać się po własnych wspomnieniach. Tym samym może poszukać tych brakujących.

W postaci Brezzela można odszukać nawiązania do eXistenZ (symulacja rzeczywistości), Crasha: Niebezpiecznego pożądania (wypadek samochodowy), czy nawet Nagiego lunchu (wpływ narkotyków na pracę twórczą). Za tym ostatnim przemawia też nabazgrane przed hangarem Brezzela graffiti o treści „Jack Kerouac żyje!”.

alias brezzel

Odkupienie AKA Resurrection – ojciec Roussell

Na fali popularności Siedem Davida Finchera powstało Odkupienie – film o bardzo podobnej fabule, utrzymany w identycznej stylistyce. Intryga dotyczy serii brutalnych morderstw powiązanych z religią. Zamiast Brada Pitta jest Leland Orser, zamiast Morgana Freemana Christopher Lambert. Jego bohater – detektyw Proudhomme – był praktykującym katolikiem, ale po śmierci córki oddalił się od kościoła. Niepokoi to ojca Roussella (Cronenberg), znajomego detektywa.

David Cronenberg w roli księdza to nieoczywisty wybór. Pod koniec lat 90. jego dorobek składał się prawie wyłącznie z horrorów i filmów science fiction. Nie stronił od kontrowersji i drastycznych scen. Jednak o obsadzeniu Cronenberga w roli duchownego musiała przesądzić jego aparycja. Wewnętrzny spokój i kojący, monotonny głos idealnie pasują do sutanny i koloratki. Ojciec Roussell waży słowa, chce pomóc bohaterowi, ale szanuje go i rozumie jego rozżalenie. Cronenberg pojawia się w Odkupieniu dwa razy. Na początku filmu jako ksiądz zatroskany o swojego parafianina, który odszedł od kościoła. Znacznie ciekawiej jest za drugim razem. Detektyw Proudhomme w środku nocy dobija się do kościoła, bo Roussell może pomóc mu w śledztwie. Rozmawiają o znaczeniu słowa Boanerges, które prawdopodobnie prowadzi do następnej ofiary mordercy. Cronenberg stojący w ciemnym kościele i cytujący Biblię to epizod, dla którego warto zobaczyć cały film.

resurrection cronenberg

Droga w przeszłość AKA Rewind – Rourke

Pilot nieistniejącego serialu stacji Syfy. Rola Cronenberga jest nieduża, ale jego postać kluczowa dla zawiązania fabuły. W centrum Nowego Jorku znajduje się bomba. Jeśli wybuchnie, zginie dziewięć milionów ludzi, nie licząc ofiar skażenia. Wszystko wskazuje na to, że za podłożenie ładunku odpowiada laureat nagrody Nobla, naukowiec Rourke (Cronenberg). Czasu jest coraz mniej, a przesłuchanie w siedzibie CIA zamienia się w tortury. Agent Knox (Shane McRae) przy pierwszej okazji zamyka się z Rourkiem w pokoju i pyta go o bombę. Wywiązuje się rozmowa o zmarłej przed laty żonie naukowca, który wciąż nosi ślubną obrączkę. W jego notatkach sporo miejsca zajmują teorie o tunelach czasowych i podróży w przeszłość. Knox chce zrozumieć motywacje Rourke’a. On mówi, że każdy akt stworzenia zaczyna się od aktu zniszczenia.

Opanowanie i godność w zachowaniu Cronenberga zostało wykorzystane do budowania napięcia. Zegar tyka, lada chwila Nowy Jork przestanie istnieć, a Rourke – naukowiec i terrorysta – spokojnie siedzi i uśmiecha się do zdjęcia zmarłej żony. W 2013 roku Cronenberg miał siedemdziesiąt lat, był już zupełnie siwy i wyglądał na swój wiek. W roli noblisty jest bardzo wiarygodny. Ponadto w swoich filmach często portretował naukowców jako osoby ponadprzeciętnie inteligentne, a przy tym zdolne do posuwania się dalej, niż pozwala społeczeństwo. Jego Rourke budzi respekt swoją pewnością siebie i determinacją. On wie, co robi, choć nikt inny tego nie rozumie. Rola Cronenberga jest najciekawszą i najlepiej zagraną w całym pilocie. Jego postać szybko znika z ekranu, a wraz z nią wszystko, co było godne uwagi. To mogło mieć wpływ na skasowanie serialu.

rewind pilot

Last Night – Duncan

W filmie Dona McKellara Cronenbergowi przypadła rola flegmatycznego pracownika miejskiej gazowni. W obliczu końca świata Duncan nie opuszcza stanowiska pracy. Przeciwnie, pozostaje na stanowisku i obdzwania wszystkich klientów. Każdego z nich zapewnia, że mimo wszystko firma do ostatnich chwil będzie dostarczać gaz bezproblemowo. Zachowuje się tak, jakby wykonywał najbardziej rutynową rzecz na świecie. W przerwach zagaduje sekretarkę, z którą wznosi toast sokiem i wraca do pracy.

Cronenberg jest tu urzędnikiem z powołania, człowiekiem oddanym swoim obowiązkom choćby świat miał się skończyć jutro. To też jedno z jego najsympatyczniejszych ekranowych wcieleń. A odsłuchując jego wiadomości z kolejnych automatycznych sekretarek można dojść do wniosku, że powinien nagrywać swój głos czytający bajki dla dzieci.

last night

Grace i Grace AKA Alias Grace – wielebny Verringer

Pierwszy występ Cronenberga w tak dużej produkcji kostiumowej. Ponownie w roli duchownego, tym razem na drugim planie. Grace i Grace to historia dziewczyny (Sarah Gadon) sądzonej za morderstwo. By ustalić, czy jest poczytalna, z więziennej celi wychodzi na rozmowy z psychiatrą, doktorem Jordanem (Edward Holcroft). W niewinność Grace wierzy też wielebny Verringer (David Cronenberg), który aktywnie działa w komitecie na rzecz uwolnienia dziewczyny.

Cronenberg jest tutaj szarą eminencją, aktywistą społecznym popychającym doktora w stronę Grace, by poświęcił się pracy na rzecz jej uwolnienia. Zarówno w rozmowach z Grace, jak i z Jordanem wielebny Verringer jest wcieleniem dobra i zatroskanym duchownym. Cronenberga w czarnym stroju i z potężnymi bokobrodami początkowo trudno rozpoznać, zdecydowanie łatwiej po charakterystycznym głosie. Jego bohater pojawia się w pierwszym odcinku i tym razem nie kończy się na epizodzie. Verringer przewija się przez cały serial aż do końca. Jest to nietypowe jak na występy Cronenberga przed kamerą.

grace i grace cronenberg

Nocne plemię AKA Nightbreed – doktor Decker

Na koniec kultowa w niektórych kręgach rola Cronenberga – doktor Decker w filmie Clive’a Barkera pt. Nocne plemię. To kolejna postać stoika o monotonnym głosie i nienagannych manierach. Obowiązkowo w okularach i garniturze, jako psychiatra Cronenberg z jednej strony ugruntowuje swój ekranowy wizerunek opanowanego, eleganckiego uczonego. Z drugiej strony postać Deckera ma jeszcze drugie, mroczniejsze oblicze – jest seryjnym mordercą. W groteskowej masce z oczami z guzików i z długim nożem w dłoni bohater Cronenberga pierwszy raz na taką skalę staje się człowiekiem czynu.

Manipulując swoim pacjentem Aaronem Boonem (Craig Sheffer), Decker stara się wrobić go w zabójstwa, które sam popełnił. Kiedy trzeba, jest opanowanym, analitycznym lekarzem. Ale gdy nikt nie patrzy, ubiera maskę i szlachtuje kolejne ofiary. Jest metodyczny i bezlitosny, a Cronenbergowski chłód i profesjonalizm zyskują tu makabryczny wydźwięk. Udało mu się dodać swojemu sposobowi bycia nieco szaleństwa. W czasie seansu Nocnego plemienia widać coraz bardziej, że Decker jest bez wątpienia obłąkany. Mimo to nie należy go lekceważyć, bo bywa śmiertelnie niebezpieczny i dobrze zorganizowany. Swoim wystąpieniem w filmie Barkera Cronenberg udowodnił, że nie tylko spełnia się w epizodach, lecz także jest w stanie udźwignąć aktorsko ciężar rozbudowanej roli. Ponieważ co jakiś czas wychodzą nowe wersje Nocnego plemienia, jest szansa na zobaczenie nieznanych wcześniej scen z doktorem Deckerem.

Lekarz, naukowiec, duchowny, urzędnik – to typy postaci, które Cronenberg najczęściej grywa na gościnnych występach. W takich rolach najlepiej sprawdza się jego naturalne opanowanie, wewnętrzny spokój i łagodny głos. Szkoda tylko, że spośród kilkudziesięciu małych i średnich ról tak niewiele było dłuższych niż jedna, dwie sceny. Jako oddany fan czekam na każdy kolejny jego występ przed kamerą. Najbliższa okazja już wkrótce – właśnie trwa postprodukcja filmu Clifton Hill, gdzie Cronenberg będzie grał postać o imieniu Walter. I już nie mogę się doczekać, aż go zobaczę.

nocne plemię cronenberg